gastronomia z pandemią
Jak europejska gastronomia radzi sobie z pandemią?

Jak europejska gastronomia radzi sobie z pandemią?

Pandemia Covid-19 dotknęła dotychczas setki milionów osób na całym świecie. Po dwóch latach zmagań z wirusem rządy europejskich państw zaczynają zmieniać strategię walki. Nie wszędzie wygląda ona tak samo, a kraje różnią się pod względem nałożonych obostrzeń. Jak w 2022 roku gastronomia radzi sobie ze skutkami pandemii? Gdzie znosi się wszystkie dotychczasowe ograniczenia, a gdzie wprowadza się nowe? 

Obostrzenia w Polsce

Polska znajduje się w czołówce krajów na świecie pod względem liczby śmiertelnych przypadków, które pośrednio lub bezpośrednio były spowodowane koronawirusem. Jak wiadomo, po serii radykalnych obostrzeń i restrykcji, 28 maja 2021 roku wreszcie zaczęto odmrażać branżę gastronomiczną. Wciąż jednak utrzymywane są pewne zasady reżimu sanitarnego. Ostatnie rozporządzenie było wydane 14 grudnia 2021 r. Rząd ogłosił wtedy, że w lokalach gastronomicznych może znajdować się tylko 30 proc. osób niezaszczepionych lub nieposiadających statusu ozdrowieńca.

Jak z przestrzeganiem limitów radzą sobie polscy przedsiębiorcy? Zazwyczaj wybierają jedną z trzech opcji:  

  • licząc na bieżąco wszystkich gości w lokalu i zamykając drzwi w momencie osiągnięcia limitu (bez weryfikacji paszportów covidowych),
  • udostępniając 30 proc. miejsc (na co często decydują się sieci fast food), 
  • rzetelnie weryfikując wszystkich gości przy wejściu (najbardziej czasochłonna, ale i wiarygodna opcja).

Wybór zależy przede wszystkim od specyfiki lokalu i grupy docelowej. Co więcej, sytuację dodatkowo utrudnia fakt, że okazanie paszportu jest zupełnie dobrowolne i uznaniowe.

Trudne czasy dla gastronomii

Przez wprowadzone przez rząd restrykcje lokale często muszą się mierzyć z dużą falą krytyki ze strony osób nieprzychylnie nastawionych do programu szczepień. Co gorsza, często bardzo chętnie dzielą się one swoimi niepochlebnymi opiniami w social mediach. W wielu miejscach obostrzenia dotyczące obłożenia i dystansu społecznego są również całkowicie bagatelizowane. Wielu restauratorów postrzega to jako nieuczciwą praktykę konkurencyjną. W trudnych i wymagających czasach dla branży trudno jednak zajmować się rywalizacją, gdy po raz kolejny zalewa nas fala zachorowań. Czy w pozostałych państwach Europy sytuacja jest podobna? 

gastronomia z pandemią

Hiszpania

Wraz z początkiem roku wiele europejskich państw zweryfikowało swoją walkę z pandemią na nowo. Rząd Hiszpanii ogłosił niedawno, że Covid-19 będzie traktowany jak zwykła, sezonowa grypa. W związku z tym, mimo wysokiej liczby zakażeń, podjęto decyzję o zniesieniu wielu dotychczasowych restrykcji. Inne zdanie w tej kwestii mają jednak autonomiczne regiony tego kraju, które nie zgadzają się z rządową strategią i w obliczu kolejnej fali wirusa utrzymują wprowadzone dotychczas obostrzenia. Dlatego też w niektórych miastach (Andaluzja, Katalonia), aby skorzystać z restauracji, musimy okazać paszport covidowy, a w innych (Madryt, Kastylia)nie.  

Niemcy i kraje Beneluksu

W Niemczech i krajach Beneluksu popularną zasadą jaką rządy stosują w przypadku gastronomii jest tzw. 2G lub od niedawna w Niemczech − 2G Plus. Oznacza to, że w restauracji posiłek mogą zjeść tylko osoby zaszczepione i ozdrowieńcy. Pozostali muszą zadowolić się wyłącznie daniami na wynos.  

W przypadku zasady 2G Plus, którą niedawno wprowadził niemiecki rząd, restauracje są otwarte bez ograniczeń dla osób, które przyjęły trzecią dawkę szczepionki. Z kolei ozdrowieńcy i osoby po drugiej dawce muszą okazać negatywny wynik testu.  

Niektórzy niemieccy przedsiębiorcy z branży gastronomicznej twierdzą, że nowe reguły to kolejny lockdown − tyle, że ustanowiony pośrednio i nieoficjalnie. Dlatego nie wszystkie niemieckie landy zobowiązują się do zaostrzenia restrykcji i pozostają przy dotychczasowych zasadach.  

Jeśli chodzi o Holandię – trwa tam pełny lockdown, który zmusił restauratorów do zamknięcia lokali. W tym przypadku również nie wszystkie regiony zastosowały się do wytycznych, a przyzwolenia na otwarcie restauracji udzielali burmistrzowie poszczególnych miast.  

Francja

Inne kraje Europy zachodniej w związku z nasilającą się falą zachorowań również zaostrzają reżim sanitarny, weryfikując paszporty covidowe. Najbardziej rygorystycznym podejściem w tym zakresie odznacza się Francja. W tym kraju z restauracji mogą korzystać tylko osoby powyżej 16-ego roku życia, które okażą się pełnym paszportem szczepionkowym 

Wielka Brytania

Na drugim biegunie zmagań z pandemią jest z kolei Wielka Brytania, która 27 stycznia zniosła większość obostrzeń. Zlikwidowano obowiązek noszenia maseczek, otwarto na oścież drzwi dyskotek, restauracji, kin i teatrów. Na test kierowane są tylko te osoby, które mają wyraźne symptomy zarażenia Covid-19. Jak deklaruje brytyjski rząd − zdecydowano się na taki ruch ze względu na to, że w kraju zaszczepiło się 72 proc. osób.  

To właśnie ten kurs obiera coraz więcej przywódców państw europejskich, a dyskusja nad obowiązkowymi szczepieniami wciąż trwa. Niektóre kraje już je wprowadziły − na przykład Włochy i Austria. Seniorzy, którzy odmówią tam szczepionki muszą zapłacić mandat w wysokości 100 euro.

Europejska gastronomia w czasach pandemii

W kwestii obostrzeń i ograniczeń państwa członkowskie UE nie mówią jednym głosem. Wszystko ze względu na zróżnicowane skutki jakie niesie ze sobą pandemia oraz aktualną liczbę zachorowań. Rozbieżność pod tym względem jest ogromna. W czasie, gdy we Francji odnotowywano w styczniu rekordowe 500 tys. zakażeń w ciągu doby, w Estonii pozytywny wynik testu otrzymało niewiele ponad 5 tys. osób.

Nikt nie wie jak dalej pandemia będzie się rozwijać oraz kiedy się skończy. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest postawienie nacisku na realizację dostaw na wynos. Niezależnie od panującej sytuacji i obostrzeń zawsze będzie można generować z nich zyski, które pomogą przetrwać ciężkie czasy.