Nowe spojrzenie na zamawianie posiłków

Slider
Początek roku 2020 niesie dla branży gastronomicznej wielkie wyzwanie – jak przetrwać w czasie, kiedy restauracje są zamknięte i nie mogą przyjmować gości. Oczywiście, wiele tych biznesów postawiło na sprzedaż posiłków na wynos lub z odbiorem osobistym. Prowadzą sprzedaż zarówno poprzez swoje strony internetowe, dedykowane portale do zamawiania jedzenia czy kanały w social mediach. Każdy kanał dotarcia do klientów i zapewnienia sprzedaży jest dobry.

Dynamiczny wzrost rynku dowozów

Według raportu PizzaPortal “Klikasz i jesz. Raport o rynku dostaw jedzenia w Polsce 2019” rynek zamówień jedzenia w Polsce do 2025 roku wzrośnie niemal dwukrotnie, a pod koniec bieżącego roku osiągnie wartość 1,8 mld zł. W podsumowaniu raportu możemy przeczytać, że średni wzrost rynku zamówień jedzenia online to nawet 40% rok do roku. Jest to więc kanał sprzedaży, w który warto stale inwestować i rozwijać. 

Grupą, która zamawia jedzenie najczęściej są Millenialsi. To również ta grupa wiekowa jest zainteresowana wszelkimi nowościami, które wprowadzają restauracje, a to sprzyja ciągle nowym rozwiązaniom od restauratorów, jak np. trend dark kitchen, który omawialiśmy w poprzednim wpisie. 

Wzrost wymagań klientów

Konsumenci mają coraz większe wymagania odnośnie zamawianych posiłków. Wiele z nich dociera zimnych, przez co smak potraw nie jest najlepszy. Jest to znaczący czynnik, który może zniechęcić klienta do ponownego zamówienia posiłku z danego lokalu. Restauratorzy wpadli więc na pomysł, jak rozwiązać ten problem.  

DIY (do it yourself) - obiady do samodzielnego przygotowania

Zazwyczaj samodzielne gotowanie w domu wyklucza się z zamawianiem posiłków z restauracji. Niektórzy jednak wymyślili sposób, jak połączyć te dwie dziedziny. W swoim menu oferują nie tylko gotowe dania, ale również możliwość zamówienia składników do samodzielnego przyrządzenia potrawy w domu. Takie restauracje mogą zaproponować ciasto do pizzy, sos oraz pasujące składniki, które są próżniowo pakowane, a konsumenci sami komponują jedzenie w swoim domu. Dzięki temu pizza jest zawsze świeża i ciepła, konsumowana od razu po wyjęciu z piekarnika. Dodatkowo daje klientom radość z samodzielnego przygotowania posiłku. Trend nie dotyczy jedynie pizzy – każdą potrawę można rozłożyć na poszczególne składniki, przygotowanie przepisu, odpowiednie doprawienie w lokalu i dostarczenie “prawie” gotowego posiłku do klienta.  

Zero waste

Kolejną zaletą obiadów do samodzielnego przygotowania jest oszczędność składników. Przy zamawianiu konsument dostaje dokładnie wymierzone przez restaurację ilości produktów. Wszystko, co dostanie zostanie wykorzystane do przygotowania jedzenia, nic więc się nie zmarnuje. Jest to również oszczędność dla klientów, którzy przy zakupach w sklepach tradycyjnych mogą kupować zbyt dużo, przez co składniki prędzej czy później nie nadają się do spożycia i są wyrzucane. Zero waste to kolejny argument na korzyść wprowadzenia posiłków DIY.  

Nowe trendy pojawiające się na rynku gastronomicznym mogą zmienić podejście restauratorów do prowadzenia biznesu. Zyskujące na popularności dark kitchen lub wyspecjalizowanie się w przygotowaniu posiłków DIY może pomóc znacznie ograniczyć ponoszone koszty i zmniejszyć barierę wejścia na rynek. Warto śledzić nowości i zainteresować odbiorców swoją ofertą, która wyróżni biznes na tle konkurencji.